Bonson x Edzio - Mieliśmy Być Szczęśliwi (Zzax Blend) Mieliśmy - Siles "Mieliśmy budzić się w białej pościeli a dzieli nasz więcej niż kilometry mieliśmy razem być ale podzielił nas … którego nie mogliśmy razem mieli nas inni za przykład że to ze można razem to wszystko przejść i"
Oryginalny tytuł - Rough sexLink do orginału przez SlaaneshKorekta ChanceZgoda na tłumaczenie Jest Obudziłaś się w środku nocy i cicho, ostrożnie zeszłaś z łóżka i poszłaś do kuchni po szklankę wody. Jihoon nie lubi gdy w ciągu nocy zostawiasz go samego. Ostatnim razem rozkopał się tak, że musiałaś spać w salonie na kanapie, a gdy się obudził i nie było cię obok niego - odbiło mu i rozpętał ci piekło. Myślałaś, że tym razem ci się udało... Jednak Jihoon poszedł za tobą i obserwował. Stanął w drzwiach od kuchni i przyglądał ci się przez chwilę. Podziwiał w co byłaś ubrana. Miałaś na sobie bieliznę - biustonosz oraz majtki. Nic wyjątkowego. Wtedy znikąd podszedł do ciebie i klepną w pośladek, ściskając go, na co ty aż podskoczyłaś. -Co ci mówiłem na temat zostawiania mnie samego w łóżku, w ciągu nocy? - zapytał surowo. -Byłam tylko po szklankę wody. To nie jest nielegalne, prawda? Co masz zamiar teraz zrobić? Ukarać mnie? - zażartowałaś, jednak on wziął to na poważnie. Nadal mocno trzymając cię za pośladek, przyłożył usta do twojego ucha. -Byłaś bardzo niegrzeczną dziewczynką - warknął, po czym przygryzł płatek twojego ucha i odsunął się. Zerknął na stół i w ciągu sekundy wszystko co znajdowało się na blacie, zostało zrzucone na ziemię, a ty leżałaś już na nim - bezradna. Ściągając swoją koszulkę wdrapał się na ciebie. Szybko pozbył się twojego biustonosza, a jego ręce zaczęły błądzić po twoim ciele. -Co ty robisz, jest 3 w noc-ah! - Wydobyłaś z siebie cichy jęk, gdy chłopak zaczepił palcami o twój sutek. Kontynuował ruchy dłoni po ciele, po czym przyłożył kciuk do twoich ust. -Ssij. - Zażądał, a ty z jakiegoś powodu podporządkowałaś się bez pytania. Jego usta powędrowały do piersi, językiem na przemian ssał i gryzł. Jęknęłaś głośno gdy zbyt mocno pociągnął twój sutek. Nie pozostawił żadnego niedotkniętego miejsca na twoich piersiach. -Wiesz co mam zamiar zrobić, prawda? - Pokręciłaś głową i zaskomlałaś, gdy wepchnął palec głębiej w usta. -Zamierzam pieprzyć cię tak mocno, że będziesz obolała przez następny tydzień. - warknął ponownie. Jęknęłaś na jego słowa, na jego obietnicę. Drugą rękę wślizgnął pod twoje majtki i dotykał cię tam. Posłał ci uśmieszek. -Lubisz gdy mówię do ciebie w ten sposób? - podniósł brew oczekując na odpowiedź. Gdy jej nie dostał, uniósł twoją nogę i z całej siły klepną w pośladek. Kiwnęłaś głową pośpiesznie. Wkrótce z łatwością wsunął w ciebie dwa palce. Jęknęłaś z nagłego wtargnięcia, lecz podobało ci się to. Jego palce pracowały w ogromnym tempie, bez litości. Twoje jęki wypełniały pomieszczenie. Jihoon nadal poruszał palcami, jednocześnie rozglądając się po coś do zatkania ci ust. Gdy uświadomił sobie że niczego takiego nie ma w pobliżu, wyjął z ciebie palce oraz kciuk z ust. Poczułaś się pusta. -Spróbuj siebie. - rozkazał, po czym wsadził palce do twoich ust. Byłaś mokra. Po chwili palce zostały zastąpione jego koszulką, którą zawiązał wokół głowy używając jej jako knebla. Spojrzał na ciebie spode łba. -Mam zamiar pieprzyć twoje piękne ciało. Mocno. - wyszeptał i bez prezerwatywy wszedł w ciebie szybkim ruchem. -Chcę cię dotknąć... - potrząsną głową. Twoje jęki były tłumione przez materiał. Wycofał się i znów wszedł w ciebie. Chwycił cię jedną ręką za nadgarstki i umieścił je nad twoją głową, a drugą złapał w pasie. Twoja głowa uderzała o stół. Próbowałaś zachować ciszę, ale nawet najgłośniejsze i najprzyjemniejsze krzyki nie były w stanie się z ciebie wydobyć. Można było tylko dosłyszeć dyszenie i mamrotanie "więcej". Stół zaskrzypiał, gdy Jihoon zarzucił twoje nogi na swoje ramiona, zerwał koszulkę z twoich ust i związał nią nadgarstki. -Jesteś dzisiaj taka jęknął z oddechem. Przegryzł wargę, a jego tępo stawało się coraz szybsze. Następnie poruszał się pod kątem, aby móc trafić w jedno miejsce, to miejsce które wywołało twoje krzyki. -Dobrze, właśnie ta-kurwa! - nie kontrolowałaś jęków. Uderzał w to miejsce ponownie i ponownie. Wbijał paznokcie w twoją talię, co sprawiało przyjemny ból. -Zaraz dojdę. - powiedział, patrząc się w twoje oczy. Nie mogłaś zareagować, a gdy osiągnął punkt kulminacyjny, krzyczałaś jego imię. Poczułaś jak cię wypełnia. Wyszedł z ciebie i opadł z powrotem na krzesło, zostawiając cię dyszącą na stole. -Nie zostawiaj mnie znów samego w nocy, bo będę musiał cię ukarać jeszcze raz, a tego nie chcemy. Prawda?
SzUsty: https://www.facebook.com/szustyblendhttps://www.instagram.com/szustyszesc/ Sobel:https://www.instagram.com/szymonsobel/ Sobel - Tak bardzo (SzU
Tekst piosenki: (Edzio) Wspominam ten moment, nasze spotkanie pierwsze Już wtedy obiecałem sobie, że tego nie spieprzę I może to bardzo głupie, albo chociaż trochę śmieszne Ale dalej chyba łudzę się, że coś z tego będzie Choć nie znaliśmy się długo, byłaś bliską mi osobą Przez ten okres, nie widziałem świata poza Tobą I dalej go nie widzę, nie wiem jak sobie poradzę. Znasz ten ból, kiedy uczucia biorą nad Tobą władzę? Mogłaś być tą jedyną, byłaś moim ideałem A najgorsze w tym wszystkim, jest to, że jesteś nim dalej Każdy Twój ból czułem na sobie, kiedy Cię pocieszałem I mogłem go czuć podwójnie, żebyś Ty nie czuła wcale Choć po mału przeczuwałem, że im będę lepszy i bardziej idealny, tym prędzej coś się spieprzy Dziś stoję pod Twoim domem, czuję złych emocji fale I patrzę na próg drzwi, w których ostatnio Cię całowałem I nie mogłem zapamiętać, gdzie dokładnie mieszkasz właśnie 54 - teraz trafiłbym tam zawsze, i stoję tu na śniegu Chociaż odzież już przemokła, to nie czuję mrozu, jedynie ten mocny ból od środka, i nie czuję śniegu, który wpada przez rozpiętą kurtkę. Twoja mama zostawiła mi otwartą furtkę. Zapytała czy nie wchodzę, powiedziałem, że nie zaraz Chociaż kusiło mnie bardzo wiem, że byś tego nie chciała Wiem, że leżysz zapłakana, kiedy piszesz sms-y I dobija mnie świadomość, że nie mogę Cię pocieszyć Bo ciągle mi zależy, chciałbym móc Ci teraz pomóc Wiem, że Ty nie możesz gadać, i chcesz żebym wszedł do domu. Wyjrzyj przez okno, zobacz czy tam jeszcze jestem Może zobaczysz butem zrobione na śniegu serce Popatrz sobie na nie, to jak moich uczuć kalka, Może będzie jeszcze całe, bo moje jest już w kawałkach. -Co oznaczała ta podróż? Ile nocy i dziwnych poranków trwa ten obłęd? -Ale co teraz? Co będzie dalej? Jest zbyt pokręcony by żyć i zbyt rzadki by umrzeć. (Skor) I znowu jestem tu, a przede mną tylko przepaść podbiegasz mówisz stój, błagasz bym poczekał Ty jedna rozumiesz mój ból, a więc czekam tylko z Tobą mogę czuć, tylko Tobie chcę przyrzekać i chociaż każda z dróg kończyła się w tym punkcie to mówię o tym dumnie, bo czułem Cię wokół mnie i dobrze wiesz gdzie pójdę, a ja wiem że pójdziesz za mną i jeszcze raz otul mnie, chodź upadajmy na dno i robię krok, i widzę światło, niosą mnie Twe skrzydła i chyba wygram z przeznaczeniem, pierwszy raz z nim wygram ta noc pełna wyzwań, błagam nieś mnie w przestworza drogę rozświetla zorza, moje serce wznieca pożar i widzę te bezdroża, godzinami ludzi na nich idą struci marzeniami bo im los nie skróci granic I to wróci do nich zanim znowu staną nad przepaścią nie skoczą w otchłań za nic, bo boją się że upadną -Co oznaczała ta podróż? Ile nocy i dziwnych poranków trwa ten obłęd? -Ale co teraz? Co będzie dalej? Jest zbyt pokręcony by żyć i zbyt rzadki by umrzeć. (x2) (Onar) Wiatr śpiewa melodię, szczerze, nie znam jej Miedzy nami rwąca rzeka uczuć Ja jeden, ty drugi brzeg Ja lewo, ty prawo Ja biała, ty czarna A szarości jak inne półśrodki obchodzą mnie mało Już niewiele mi zostało emocji pazernych Póki co czuję chłód słyszę jak zgrzytają zęby Drętwieją palce, skóra bieleje jak prześcieradło Czuję, już niewiele nam zostało Coraz ciężej przełykam ślinę przez gardło Najpierw umiera serce, a później ciało Z ust mi leci para, chociaż nic nie palę Czuję kłucie w pluchach, jakby się wbijało w nie tysięcy parę igieł Żyje, idę, to asfalt ściera mnie i puszcza z dymem Wczoraj mnie ciągnie na dno Jutra nie znam Proszę, potrzebna mi jest tylko jedna… Tłumaczenie: (Edzio) I mention this moment, our first meeting Already then I promised myself that I do not fuck up And it can be very silly, or even a little funny But further unless I deceive myself that something will come of it Although we did not know for a long time, you were close to me person During this period, I have not seen the world without you I do not see it further,I don't know how I handle it. You know the pain when emotions take power over you? You could be the one, you were my ideal And worst of all, is that you're still it Each of your pain I felt on myself, when I consoled you I could feel it double so You didn't feel at all Although I slowly felt that more I will be better and more perfect, the sooner something will screw up Today, I stand in front of house, I feel bad emotions waves And I look at the threshold of the door, whichI was kissing you I could not remember exactly where you live now 54 - now I will get there always, and I'm standing here in the snow Although clothes already soaked , I do not feel the cold, only the strong pain from the inside, and do not feel the snow, which falls through the unbuttoned jacket. Your mother left me an open the gate. She asked Do I enter, I said not Although It was tempted me I know you wouldn't want this I know that You are lying down in tears when you are writting messages And it shoot me awarness that I can not cheer you up Because I still care, I wish I could help you now I know you can't talk, and you want me to enter the house. Look out the window and see am I still there Maybe you'll see a heart made by shoe on snow Look at it,It's like tracing of my feelings maybe it will be whole, because mine is already in pieces. -What Meant this trip? How many nights and weird mornings take this madness? -But what now? What's next? It is too entangled to live and too rare to die (Skor) And again I'm here, and me only gap You run stand talking, begging me to wait You only understand my pain, so I'm waiting Only with you I can feel, but only You I want to promise and while each of the roads ended at this point I say this proudly, because I feel you all around me and you know where I go, and I know that you'll follow me and once again wrap me,let's come fall to the bottom and I do a step, and I see the light, your wings bring me and unless I win with destiny, for the first time I will win This night full of challenges, I beg Carry me to the skies aurora brightens the way, my heart stirs the fire and I see the wilderness, hours of people on them They go sick with dreams because their fate has not shorten borders And it will come back to them before they again become over the precipice They will not jump into the abyss for nothing, because they are afraid they will fall -What Meant this trip? How many nights and weird mornings take this madness? -But what now? What's next? It is too entangled to live and too rare to die (Onar) The wind sings the melody, frankly, I do not know her Between us wild river feelings I have one, you're the other shore I left you right I am white, you black A gray as the other palliatives care me a little Now not much I have greedy emotions Right now I feel cold, I hear gnash their teeth Numb fingers, the skin turns white as a sheet I feel not much we have left Getting harder to swallow saliva throat First dying heart, and later the body From my mouth is flying steam, although I don't smoke I feel stinging in the lungs, as a thousands-oods of needles up a sticks Alive, I'm going,asphalt rubs me and go with smoke Yesterday pulls me to the bottom Tomorrow I don't know Please, I need only one ...
Similar to Mrozu x Sarius - "Z Tobą" (SzUsty Blend) Jon Pardi - Your Heart Or Mine (Official Music Video) 1761 jam sessions · chords : Fₘ B♭ₘ Cₘ Gₘ Yng Lvcas & Peso Pluma - La Bebe (Remix) [Video Oficial] 3375 jam sessions · chords : Gₘ Dₘ
NATHANIEL Przez całą drogę do domu nie odezwaliśmy się do siebie ani słowem, jednak nawet na sekundę nie puściliśmy swoich dłoni... Mi było to więcej niż na rękę... Czułem się bezpieczniejszy u jego boku. Już drugi raz uratował mnie z opresji. Wzdrygnąłem się na wspomnienie wykrzywionej gniewem twarzy Samuela, mimowolnie podnosząc wolną dłoń i przyciskając ją do policzka. Nie bolał, nawet nie piekł... ale nadal mogłem poczuć jego uderzenie. To wstrząsnęło mną o wiele bardziej niż fakt, że chciał mnie wykorzystać, nawet bardziej niż słowa, które do mnie skierował... Nawet nie zauważyłem momentu w którym dotarliśmy już na miejsce. Nadal tępo wpatrywałem się w widok za oknem, gdy Xavier delikatnie pociągnął mnie za rękę zmuszając mnie do skierowania na niego swojej uwagi. -Chodźmy do domu- powiedział, po czym wyciągnął mnie za rękę z samochodu. Bez słowa podążyłem za nim wspinając się po oblodzonych schodach. Gdy tylko drzwi za nami się zamknęły, puściłem jego rękę i cofnąłem się kilka kroków chcąc od razu mu podziękować za pomoc. Zanim jednak zdążyłem pisnąć chociaż słówko, Xavier odwrócił się w moją stronę wyglądając na co najmniej wkurzonego. -Coś się stało?- zapytałem, zamiast zwyczajnie podziękować mu tak jak zamierzałem to zrobić. -Co ty w ogóle sobie myślałeś idąc z nim do jego sypialni?! Czy naprawdę jesteś na tyle naiwny, aby z praktycznie obcym dla siebie chłopakiem zamknąć się w odosobnionym pokoju?! Co jeśli nie skończyłoby się tylko na głupim uderzeniu?! Przez chwilę stałem w miejscu nie mogąc wydusić z siebie ani jednego słowa. -Chyba nie myślisz, że jestem taki głupi aby iść z nim gdziekolwiek, bez wcześniejszego upewnienia się o co chodzi?!- wykrzyknąłem Nie miałem pojęcia, że chodzi mu o coś zupełnie innego. Powiedział, że ktoś z jego znajomych chce mnie poznać, a nie może się ruszyć z pokoju ponieważ jego dziewczyna złamała obcas. Xavier spojrzał na mnie z niedowierzaniem. -Gdzie złamała obcas?! Na piętrze?! W prywatnej sypialni?! A może od razu przy wejściu, a później niepostrzeżenie udało się ją przetransportować do pokoju?! To w ogóle nie ma sensu!! Nie mów mi, że nie domyśliłeś się o co chodzi... Teraz już przesadził, pomyślałem czując, jak całe powstrzymywane przeze mnie oburzenie wydostaje się na zewnątrz. -Czy ty właśnie sugerujesz... ŻE POSZEDŁEM ZA NIM Z WŁASNEJ WOLI WIEDZĄC, ŻE CHCE MNIE WYDYMAĆ?!!! -Nie ujął bym tego tymi słowami... Ale do jasnej cholery! Jesteś mężczyzną, tak? Więc, jakim cudem nie przejrzałeś, o co mu chodzi. Nawet ja to zauważyłem! -Nawet ty zauważyłeś co?!- warknąłem ze złością. Niedowierzanie w jego oczach osiągnęło maksymalny poziom, o ile było to możliwe. Kompletnie ogłuszony wpatrywał się we mnie rozszerzonymi oczami. -Jak to co? Od momentu w którym zobaczył Cię w kawiarni, wręcz pożerał Ciebie wzrokiem. Jakim cudem tego nie zauważyłeś? Nawet w moim kierunku rzucał aluzjami na twój temat. Przed imprezą ośmielił się nawet subtelnie zasugerować żebym nie przyszedł na nią z tobą! Ale nawet jeśli tego nie zauważyłeś, jak mogłeś być tak bezmyślny?! -Przestań. Nie chce tego słuchać... Naprawdę nie miałem zamiaru słuchać ani słowa więcej. Ochota na podziękowanie mu także mi przeszła. Jedyne na co miałem ochotę, to zamknięcie się w pokoju i pójście spać. Jak pomyślałem, tak też postanowiłem zrobić więc nie zważywszy na jego tyradę, szybkim krokiem ruszyłem w kierunku schodów. Nie uszedłem za daleko. Już po chwili jego ręka owinęła się wokół mojego ramienia odwracając mnie w swoich kierunku. -Gdzie idziesz? Jeszcze z tobą nie skończyłem. -Ach tak? A ja uważam tą rozmowę za zakończoną. NIC! Powtarzam NIC wcześniej nie zauważyłem! Ani nie prosiłem się o jego uwagę, ani też jej nie aprobowałem. Nie wiem o czym jeszcze chcesz ze mną rozmawiać... Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że idąc za nim postąpiłem lekkomyślnie, ale już tego nie zmienię. Nie rozumiem, dlaczego aż tak bardzo wyprowadziło Cię to z równowagi? Stałem wpatrując się w niego wyczekująco. W końcu zadałem mu pytanie, tak? Powinien na nie odpowiedzieć. W mojej głowie jedna myśl, ścigała się z drugą. Miałem ochotę strząsnąć z siebie jego rękę którą nadal trzymał na moim ramieniu, i równocześnie znowu naszły mnie dziwne myśli. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, jak blisko siebie stoimy. Mimowolnie poczułem, jak moje policzki oblewają się szkarłatną czerwienią. Na szczęście Xavier wydawał się tego nie zauważyć. Obserwowałem jak jego oczy zwężają się przez chwilę, podczas gdy jego twarz pochyliła się lekko w moim kierunku. -Pytasz się dlaczego? Jestem za Ciebie odpowiedzialny! Miałem się tobą opiekować, gdybym nie zauważył twojego zniknięcia na czas, mogłoby to się skończyć o wiele gorzej. -Nikt Cię nie prosił żebyś bawił się w niańkę!- krzyknąłem nawet nie zauważając momentu w którym moje ciało zaczęło drżeć od tłumionego Dla twojej wiadomości, jesteśmy w tym samym wieku. Nie ma mowy o tym abyś brał odpowiedzialność za to co robię! Nigdy nawet tego od Ciebie nie oczekiwałem! _______________ XAVIER Przez całą drogę taksówką ściskałem jego dłoń, w myślach powstrzymując się przed wybuchnięciem gniewem. Jak mógł być tak lekkomyślny? Jak mógł pójść gdziekolwiek z tym palantem? Dlaczego w ogóle znalazł się tam na górze? Fakt, że nie znałem odpowiedzi na ostatnie pytanie tylko bardziej mnie rozwścieczył. Miałem ochotę zamordować tamtego bydlaka na miejscu, tylko ze względu na czekającego na mnie na dole Nathaniela zakończyło się jedynie na uderzeniu. Czy on nie widział jak Samuel się na niego patrzy? Czy nie dostrzegał tych wszystkich słownych aluzji? Do cholery, przecież jest mężczyzną! Powinien rozpoznać oznaki flirtu na kilometr! Gdy tylko weszliśmy do domu, nie wytrzymałem i wreszcie wybuchłem rozkładając całą swoją frustrację na nim. Byłem zdenerwowany, zmartwiony, zły i równocześnie czułem się tak głupi. Jak mogłem w ogóle spuścić go z oka. To przez tę przeklętą dziewczynę! Co by się stało gdybym jednak nie doszedł na górę, na czas? Co, gdyby Samuel zdążył złapać uciekającego Nathaniela i z powrotem zaciągnąć go do swojej sypialni? Nigdy bym sobie tego nie darował... Wykorzystanie go... Nie nawet nie mogłem sobie tego wyobrazić. Nigdy więcej nie mogłem do tego dopuścić. Gdy nagle odwrócił się ode mnie i chciał odejść, nic nie myśląc złapałem go za ramię i siłą odwróciłem w moją stronę. -Gdzie idziesz? Jeszcze z tobą nie skończyłem- powiedziałem wpatrując się w niego uporczywie. Nie miałem zamiaru tak łatwo dać mu odejść. Nie po tym, jak bardzo martwiłem się o to, czy nic więcej mu się nie stało. Nie... na pewno nie zamierzałem puścić go, zanim sobie z nim porządnie nie porozmawiam. Ta sytuacja nie ma prawa się więcej powtórzyć! Nie wyglądał na zbyt szczęśliwego takim obrotem sprawy. -Ach tak? A ja uważam tą rozmowę za zakończoną. NIC! Powtarzam NIC wcześniej nie zauważyłem! Ani nie prosiłem się o jego uwagę, ani też jej nie aprobowałem. Nie wiem o czym jeszcze chcesz ze mną rozmawiać... Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że idąc za nim postąpiłem lekkomyślnie, ale już tego nie zmienię. Nie rozumiem, dlaczego aż tak bardzo wyprowadziło Cię to z równowagi? Dlaczego wyprowadziło mnie to z równowagi?! DLACZEGO?! On naprawdę był taki głupi, czy miał tylko chwilowe zaćmienie umysłu?! Jak po tym wszystkim w ogóle mógł powiedzieć coś takiego? Mimowolnie moje oczy zwężyły się, gdy powoli pochyliłem swoją głowę ku jego twarzy. -Pytasz się dlaczego? Jestem za Ciebie odpowiedzialny! Miałem się tobą opiekować, gdybym nie zauważył twojego zniknięcia na czas, mogłoby to się skończyć o wiele gorzej- każde słowo wypowiadałem z pewną dozą niedowierzania, jakbym nadal nie mógł uwierzyć w to, że nic do niego nie dociera. Widziałem jak jego ciało zaczyna się trząść, a policzki purpurowieją ze złości. Przez moją głowę przebiegła irracjonalna myśl, że w tej chwili wygląda nawet słodko. Myślałem, że skapituluje. W końcu właśnie wszystko mu klarownie wyjaśniłem, jednak ponownie mnie zaskoczył mówiąc słowa których nigdy bym się nie spodziewał. -Nikt Cię nie prosił żebyś bawił się w niańkę! Dla twojej wiadomości, jesteśmy w tym samym wieku. Nie ma mowy o tym abyś brał odpowiedzialność za to co robię! Nigdy nawet tego od Ciebie nie oczekiwałem! Kompletnie mnie zamurowało. Niańkę? Niańkę? Czy on cały ten czas tak to odbierał? Całą siłą woli zmusiłem się, aby powstrzymać następny wybuch gniewu i przypadkiem nie zrobić czegoś, czego później bym pożałował. -Właściwie nadal nie wiem po co aż tak się mną przejmujesz... Teraz jestem nawet skłonny przyznać, że lepiej by było dla ciebie gdybyś już wcześniej zostawił mnie samemu sobie. Nie musiałbyś czuć się odpowiedzialnie ani za mnie, ani za moje wyczyny. Może po prostu spakuję się i wrócę tam skąd pr... Z każdym jego słowem czułem jak moje wnętrze gotuje się z wściekłości. Nie miałem zamiaru dać mu dokończyć tego zdania. Pierwszy raz w życiu zrobiłem coś czego całkowicie nie przemyślałem. Pchnąłem go na pobliską ścianę i niewiele myśląc wbiłem się gwałtownie w jego usta kompletnie zagłuszając jego ostatnie słowa. Nie chciałem patrzeć w jego oczy z pewnością zszokowane, i pełne obrzydzenia, dlatego też po prostu zamknąłem powieki i całkowicie oddałem się pocałunkowi. Nie wiedziałem czemu to zrobiłem. Chciałem go tylko uciszyć, a podświadomość podsunęła mi właśnie ten sposób. Nie zważając na fakt, że osoba całowana wydaje się być całkowicie bierna, wręcz zgniatałem jego wargi w mocnym pocałunku. Czekałem tylko na dogodny moment w którym mógłbym wkraść się w jego usta. Gdy ten kilka chwil później nastąpił, najwyraźniej Nathaniel oprzytomniał na tyle, że chciał coś powiedzieć, skwapliwie wykorzystałem to i wślizgnąłem się językiem pomiędzy jego opuchnięte od pocałunku wargi. Jedną ręką przytrzymałem jego szczękę widząc, że chce się wycofać, a drugą mocniej przycisnąłem go do ściany. -Nie... waż... się... nigdy... więcej... nawet... tego... sugerować...-wymamrotałem w jego wargi, po czym pogłębiłem pocałunek, aby odebrać mu możliwość odpowiedzi. Czułem jego ręce, które próbowały mnie odepchnąć, lecz nie zamierzałem im pomóc. Władczo przesunąłem językiem wzdłuż jego podniebienia i linii zębów wyduszając z jego ust przeciągły jęk. Delikatnie zsunąłem swoją dłoń przytrzymującą mu szczękę i chwyciłem w nań jego włosy, szarpiąc lekko do tyłu, aby móc jeszcze bardziej pogłębić pocałunek. Następny jęk wydarł się spomiędzy jego zaczerwienionych warg, a ja nie mogłem się oprzeć i na chwilę uchyliłem powieki nie przerywając pocałunku. Jego dłonie zamiast odpychać mnie, teraz kurczowo przytrzymywały się mojej koszulki. Oczy miał zamknięte, policzki zaróżowione i z coraz większą pasją zaczął odpowiadać na moje pocałunki. Gdy zobaczyłem w jak piękny sposób odchyla mocniej głowę wydając z siebie jęk pełen rozkoszy, nie byłem w stanie więcej zamknąć oczu. Nasze języki tańczyły wspólnym rytmem stając się coraz bardziej zachłanne, a ręka którą dotychczas przytrzymywałem jego ciało, teraz swobodnie badała linie jego klatki piersiowej wydobywając z mojej ofiary coraz liczniejsze jęki. Nie pozostawałem dla nich obojętny. Pozostawiając w spokoju jego miękkie kosmyki, palcami zacząłem dotykać jego karku, policzka, szyi... A gdy i to mi nie wystarczyło zastąpiłem ją własnymi ustami. Powoli odstąpiłem od jego warg znacząc miejsce od jego szczęki, przez drgające jabłko adama, po obojczyki, które obdarzyłem kilkoma małymi pocałunkami. Z przyjemnością zassałem delikatną skórę na jego szyi, witając się z następnymi jękami przyjemności. Moje ręce jakby samoczynnie zaczęły drażnić ukryte pod koszulką sutki Nathaniela, sprawiając, że ten prawie zjechał na dół po ścianie, gdyby nie kolano które wsunąłem mu pomiędzy uda, aby utrzymać go w miejscu. Czułem jak jego miękkie ciało napiera na moją nogę, podczas gdy po raz pierwszy od tego pocałunku chłopak wykazał się inicjatywą i wsunąwszy palce w moje włosy zmusił mnie do ponownego wrócenia ustami do jego rozkosznie uchylonych warg. Bez protestów porzuciłem więc jego szyję, ponownie całkowicie oddając się naszemu pocałunkowi. Nigdy, nawet w najśmielszych snach nie przypuszczałbym, że znaleźlibyśmy się w podobnej sytuacji. Gdy moja męskość pulsuje bólem z powodu podniecenia, podczas gdy jego własna ociera się o moją nogę przyprawiając mnie o szaleństwo. W tej chwili byłbym gotowy pójść o wiele dalej, kompletnie nie wiedząc co tak naprawdę powinniśmy zrobić. Zatopieni w pełnym namiętności pocałunku, z niewiadomego powodu spragnieni swoich ciał, będący tak blisko spełnienia. -"I wanna be more than friends, I wanna be more..." Głośny dźwięk dzwonka gwałtownie wyrwał mnie z otępienia. Zszokowany nie mniej niż osoba stojąca naprzeciwko mnie, odskoczyłem do tyłu wpatrując się w niego rozszerzonymi oczami. O Boże! Co ja właściwie zrobiłem?! Czy my przed chwilą prawie się...? Nathaniel oparty o ścianę z podwiniętą lekko koszulką, zaczerwienionymi spuchniętymi ustami i wyraźnymi śladami na szyi sprawiał sobą nad wyraz podniecający obraz. Niestety nie na długo... Gdy tylko minęła mu pierwsza fala zaskoczenia zerwał się z miejsca i biegiem wybiegł z holu kierując się zapewne do swojego pokoju. Jasna cholera. Co ja narobiłem?! Nadal nieustający dźwięk dzwonka zmusił mnie wreszcie do wyjęcia z kieszeni mojej komórki i odebrania połączenia. Nawet nie spojrzałem na wyświetlacz, aby sprawdzić kto dzwoni. -Halo? _______________ NATHANIEL Gdybym wiedział jaką reakcję wywołają moje słowa, z pewnością bym ich nie wypowiedział. A może jednak nie? Może wykorzystałbym okazję i postąpił tak samo? Tylko po to, aby zasmakować najwspanialszego w moim życiu pocałunku. NIE! Przestań, nie możesz tak o tym myśleć. Przecież kompletnie nie wiesz dlaczego to zrobił! Właśnie... Dlaczego? Przecież to niemożliwe, abym w jakikolwiek sposób mu się podobał... W takim razie co? Zły odruch, zapomnienie, brak kobiety? Wydawał się być całkowicie pochłonięty tym co robił, dopóki ten przeklęty telefon.... Właściwie ciekawe kto dzwonił.. Urghhh… Kompletnie ignorując potrzebujący uwagi, pulsujący przedmiot w swoich spodniach położyłem się na plecach kładąc sobie na twarz poduszkę. Miałem wrażenie jakby moje policzki płonęły żywym ogniem. Czułem się równocześnie zażenowany swoją uległością, jak i podniecony jego działaniami. Nie mogłem postąpić w żaden inny sposób, niż tylko uciec do siebie. Byłem pewny, że jeśli zwlekałbym odrobinę dłużej, skończyłoby się to czymś o wiele poważniejszym niż to co się stało. Wątpiłem abyśmy zatrzymali się wyłącznie na pieszczotach... I przerażało mnie to na równi z tym, że właściwie byłem gotowy mu się oddać... Kompletnie zapomniałem o wyrażeniu jakiegokolwiek protestu. Moje myśli zamarły, a ciało galopowało na rumaku rozkoszy machając mi wesoło ręką z oddali. Gdyby tylko wyraził jakąkolwiek chęć... nie sprzeciwiłbym mu się... Nawet jeśli później poczułbym się wykorzystany, skrzywdzony. Co najprawdopodobniej by nastąpiło, ponieważ wątpiłem aby tak naprawdę chciał to wszystko robić ze mną. Pewnie odbijało mu z powodu samotności, którą musiał znosić przeze mnie. Bądź był zły, że szukając mnie zaprzepaścił sobie szansę u tej dziewczyny z którą wcześniej siedział. Instynktownie chciał mi dać nauczkę, i zabrnął w trochę złym kierunku. Byłem wręcz pewien, że nawet nie był gejem. To wszystko nie miało sensu... Ignorując fakt, że moja męskość zaczęła pobolewać przez brak spełnienia, nawet się nie rozebrałem tylko wślizgnąłem pod kołdrę i zamknąłem oczy pozwalając swoim myślą odpłynąć. _____________________ XAVIER Dzwoniła Mito. Chciała dowiedzieć się dlaczego tak szybko wyszliśmy, i co się stało Samuelowi. Sprytna bestyjka od razu skojarzyła sobie jego podbite oko z naszym odejściem. Nie chciałem przez telefon poruszać tego co się stało, więc obiecałem jej spotkanie następnego dnia i wyjaśnienie całej sytuacji. Pomimo iż najwidoczniej zżerała ją wielka ciekawość, o co mogło pójść, zgodziła się na ten warunek i uprzedziła, że odwiedzi nas jutro po południu. Zanotowałem sobie to w myślach, aby przypadkowo nie zapomnieć i rozłączyłem się utkwiwszy swoje tępe spojrzenie w ścianie, przy której jeszcze przed chwilą dotykałem Nathaniela. Nie wiedziałem skąd w ogóle wziął się u mnie pomysł, aby go pocałować. Nawet jeśli zrobiłem to kompletnie nie myśląc... To było po prostu.... Nigdy nie rozmyślałem nad tym czym lubię mężczyzn, czy po prostu jeszcze nie trafiłem na tą jedyną. Z pewnością nigdy nie opisałbym żadnego chłopaka mianem "piękny", "seksowny" a tym bardziej "podniecający". Dlaczego w takim razie takie myśli krążyły po mojej głowie, gdy chodziło o Nathaniela? Gdy zobaczyłem jak skwapliwie oddaje moje pocałunki nie mogłem oprzeć się, aby ich nie pogłębić, aby palcami nie badać jego ciała. Z każdym centymetrem odkrywałem więcej, i więcej, i nie mogłem przestać. Gdyby nie telefon... Gdyby nie telefon wykorzystałbym go, a on nawet by się nie sprzeciwiał. Był taki ufny w moich dłoniach. Przez tyle czasu się nim zajmowałem, pomagałem. A teraz zdradziłem jego zaufanie, jednym nieostrożnym samolubnym ruchem. Nie miałem zamiaru więcej powtarzać tego błędu. Miałem nadzieję, że jutro nie poruszy tego tematu z pewnością będąc zażenowanym na równi ze mną. Wolnym krokiem zbliżyłem się do schodów, wspinając na nie i równocześnie starając się stłumić jęki bólu. Byłem tak cholernie twardy... Gdy tylko dotarłem do łazienki, odkręciłem prysznic i stanąłem w kabinie nie zważając na ubrania, które przykleiły się do mojej skóry po zetknięciu z zimną wodą. Stopniowo podniecenie odeszło w niepamięć, a ja szczękając zębami z zimna zerwałem z siebie ubrania i owijając się w szlafrok, jak najszybciej ruszyłem do swojego pokoju. Włożyłem na siebie byle jakie bokserki i koszulkę, po czym wślizgnąłem się do łóżka z jedną myślą kłębiącą mi się po głowie. Jutro będę musiał udawać jakby nic takiego się nie stało. Nie mogłem pozwolić, aby te zajście zniszczyło całe budowane tak długo, zaufanie... __________________________________________ Na początku, dziękuję za to, że na mnie zaczekaliście. Teraz gdy wróciłam i zobaczyłam te wszystkie komentarze, aż mi się zrobiło ciepło na serduchu, więc od razu nabazgrałam ten mały rozdzialik. Taki przeprosinowy :D Mam nadzieję, że jest mi wybaczone :) Teraz wakacje, co równa się z mnóstwem wolnego czasu ( przynajmniej w nocy, w dzień nadal mam go bardzo mało). Nie trzeba się wysypiać do szkoły, co oznacza, że można zarywać nocki dla rozdziałów. Ten napisałam w ciągu ostatnich dwóch godzin, gdy tylko po raz pierwszy od baaardzo dawna dorwałam się do komputera. Wreszcie coś zaczyna się dziać xD Dzięki wam mam wenę, więc spodziewajcie się za dwa dni następnego rozdziału. :D Jeszcze raz dziękuję, za to, że na mnie czekaliście. To dużo dla mnie znaczy. Betowane przez Nanni <3 <3 <3
planet anm x bisz x szusty blend x r-ice – wciąż za tobą tęsknię lyrics : planet anm x bisz x szusty blend x r-ice – wciąż za tobą tęsknię [planet anm] patrz na niebo, skieruj wzrok na okno patrz na gwiazdy, one świecą tylko nocą wejdź na boso, nim zapalą lampy rano niech zapalą latarnie, póki świece nam się palą wejdź na boso albo ubierz same szpilki albo chodź tu- Jakie będą skutki Euro? Będzie pełno potłuczonych butelek, zdemolowanych przystanków, ludzi zarażonych chorobami wenerycznymi i kobiet przywiezionych do seksusług. To jest samczy, infantylny i idiotyczny kult igrzysk, które nie mają żadnego celu poza tym, żeby ci mężczyźni mieli frajdę - mówiła Kazimiera Szczuka, znana działaczka feministyczna, w audycji "Sterniczki" w radiowej "Jedynce". - To całe Euro 2012 to jest jedno wielkie oszustwo - uważa Szczuka - My, jako społeczeństwo nic nie będziemy z tego mieli. Feministki od początku mówiły, że to jest tylko dla facetów, że to jest wielki biznes, że nie utrzymamy tych wszystkich obiektów. Te pieniądze są wyrzucone poza te społeczne także: "Była lewica kawiorowa, teraz jest terrorystyczna". Kim są ludzie Krytyki Politycznej?Opisała, jak jej zdaniem będą wyglądały skutki Euro 2012. - Będzie pełno potłuczonych butelek, zdemolowanych przystanków, ludzi zarażonych chorobami wenerycznymi i kobiet przywiezionych do seksusług. To jest samczy, infantylny i idiotyczny kult igrzysk, które nie mają żadnego celu poza tym, żeby ci mężczyźni mieli frajdę - także: Szczuka o wejściu Ruchu Palikota do Sejmu: Krytyka Kościoła wreszcie nie brzmi jak bicie piany- Nieszczęście się stało, że wygraliśmy tę rywalizację o Euro 2012. Jest kryzys, wydaliśmy kupę pieniędzy po nic. Nawet Donald Tusk przyznał, że nie starałby się o to, tylko musiał to przejąć - się z nią posłanka Ruchu Palikota, Anna Grodzka. Według niej pieniądze wydane na EURO "zostały zmarnowane".Czytaj także: Szczuka: Papież na starość był dziecinny i próżny. Uwielbiał tłumKatarzyna Bratkowska, reprezentująca Porozumienia Kobiet 8 Marca, powiedziała, że zachowanie władz przypomina zachowanie człowieka, który “ogląda mecz na wielkiej plazmie, kiedy ludzie pod jego opieką nie mają co jeść." WR Źródło: POLSKIE RADIOChords: Am, G, F, Dm. Chords for Dżem x Sokół - Lek To Mój Dom. Play along with guitar, ukulele, or piano with interactive chords and diagrams. Includes transpose, capo hints, changing speed and much more.
{"type":"film","id":805,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Tylko+dla+twoich+oczu-1981-805/tv","text":"W TV"}]} powrót do forum filmu Tylko dla twoich oczu 2018-12-11 15:36:42 Znakomicie nakręcony, trzymający w napięciu, z ciekawą, oryginalną intrygą. Jak zwykle świetne lokacje i piękne kobiety. A Moore w roli Bonda, to klasa sama dla siebie. kinoman77_filmweb Podzielam tę opinię. Obok "Szpiega..." jest to chyba najlepszy Bond z udziałem Moore'a. Wspaniale tu zagrał, choćby dlatego, że podszedł do roli na poważnie. wojteczek Zgadza się. Dodałbym do listy jeszcze Zabójczy Widok" Mimo ponad 50-tki na karku Moore trzyma się w nim świetnie, a i sam film jest znakomity. kinoman77_filmweb To prawda. Też trochę stonował w tym filmie swoją rolę względem poprzedniej części, czyli "Ośmiorniczki". Wyszło bardzo dobrze, chociaż partnerka okazała się dość nijaka. kinoman77_filmweb Mnie trochę wynudził ten odcinek wogóle jakiś taki dziwny odcinek ale piękna dziewczyna 007 taka normalna a nie lalka barbie
I sporo było łez, nie prosiłem o pomoc ani cash, rany już się goją, jest okej SzUsty: https://www.facebook.com/szustyblendhttps://www.instagram.com/szustWystępuje także w Nie mamy jeszcze żadnego albumu z tym utworem. Wyświetl wszystkie albumy dla tego wykonawcy Występuje także w Nie mamy jeszcze żadnego albumu z tym utworem. Wyświetl wszystkie albumy dla tego wykonawcy Nie chcesz oglądać reklam? Ulepsz teraz Zewnętrzne linki Apple Music Nie chcesz oglądać reklam? Ulepsz teraz Shoutbox Javascript jest wymagany do wyświetlania wiadomości na tej stronie. Przejdź prosto do strony wiadomości O tym wykonwacy Czy masz jakieś zdjęcia tego wykonawcy? Dodaj zdjęcie Edzio x Skor x Onar 370 słuchaczy Powiązane tagi raphip-hophh Czy znasz jakieś podstawowe informacje o tym wykonawcy? Rozpocznij wiki Wyświetl pełny profil wykonawcy Podobni wykonawcy TMK aka Piekielny 2 382 słuchaczy Miuosh x Onar 4 120 słuchaczy Planet ANM / EljotSounds 1 622 słuchaczy Pawbeats ft. Quebonafide, Kasia Grzesiek 2 808 słuchaczy Bisz ( & Pawbeats 2 494 słuchaczy Planet ANM x Miuosh 487 słuchaczy Wyświetl wszystkich podobnych wykonawcówEdzio x Skor x Onar - Tylko Z Tobą (SzUsty Blend; ja lublu was diewoczki; C-bool nwver go away; Slowo we mnie zamieszkalo; KSHMR, B3nte & Badjack - The Spook Returns (Official Music Video; sokol i pono w aucie; więcejLubię tańczyć, wiecie? Muzyka mi w tańcu nie przeszkadza. Mogę tańczyć do wszystkiego, tryb ,,Beyonce” jest moim ulubionym. Zamykam oczy i nie przejmuję się ludźmi, którzy są na tej samej imprezie co ja, tańczą do tej samej piosenki. Jestem tylko ja, głośna muzyka, ,,sneakers on”… Nie zawsze muzyka jest fajna. Nie zawsze jest to ,,hamerykańska” impreza pełna świateł, tylko dyskoteka w remizie. Nie zawsze grają najnowsze hity, częściej to ,,graj piękny cyganie”. Życie jest jak impreza, choć nie zawsze ta, na której chcesz się znaleźć. Ale skoro już tu jesteś – tańcz. Życie… Wczuj się. Poczuj rytm. Nie myśl o tym, że to No Merci zamiast Oh Wonder. Nastaw się, że jednak może być fajnie. Widzisz tych ludzi na około Ciebie? Dobrze się bawią, choć pewnie też woleliby ,,potupać” w bardziej sprzyjających okolicznościach. Masz tu dobry przykład na to, że każdą sytuację można wykorzystać, że w minusie zawsze można znaleźć plus. Tylko opanuj drżenie łydek. 🙂 Więc włączam mój ,,tryb Beyonce”. Jestem nią, gdy podciągam córce getry i smażę naleśniki. Jestem Beyonce, szczególnie wtedy, gdy wstaję o 6:00 i żałuję, że mam tylko 2 ręce, a przydałoby się z 6. Przecież Beyonce też ma tylko dwie! Jestem nią, gdy nie gra muzyka, a ja nie jestem na imprezie, tylko przed komputerem myśląc o tym, że poszłabym potańczyć. Choć nie jestem w miejscu, w którym może chciałabym być w tej chwili, to cieszę się, że w tym, a nie w innym. I tak jest dobrze. 🙂 Goni mnie czas. Mam codziennie poczucie, że czas ucieka. Nakręcam się, by dobrze go wykorzystać, przecież już jest grudzień, a dopiero był styczeń. Boję się analizować rzeczy, które działy się w tym roku – a co, jeśli zrobiłam za malo, a co, jeśli mogło wydarzyć się więcej. A co, jesli zmarnowałam kilka szans, a co, jesli więcej się nie powtórzą? Pomyślę o tym jutro. Albo i wcale. 🙂 Więc zanim znowu trafię na imprezę życia, pobujam się tak o, w domu, przed lustrem. Poczekam. A skoro już tu jestem, w tej sytuacji, z tymi ludźmi – zrobię coś. Boli mnie marnowanie czasu i życia, tak samo, jak marnowanie chleba.Lyrics, Meaning & Videos: TO MY JESTEŚMY HIP HOP (prod. Mihtal), Obecność feat. Buka (prod. Mihtal), A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE.. feat. OXON (prod.Subbassa),Download Gratuit EDZIO X SKOR X ONAR - TYLKO Z TOBą (SZUSTY BLEND) EMUZA , stelyos, muzica noua, cucurigu, waptrick, zippy, fisierul meu, trilu lilu, files, edzio, x, skor, x, onar, tylko, z, tob, szusty, blend, emuza, single audio, melodie originala, download, mp3, album, video, versuri, lyrcis, song, audio , melodie , free , versuri , lyrics , song , vitan club , net , mp3 alese , ten28 , radio fly , fun music , thepiratebay , filelist , youtube , negativ, lyrics , song , asculta , online , download , descarca , gratis , hot files , mp3tube , mp3alese , torent , live , girlshare , fileshare , file host , filehost , hit zippyshare , hotfiles , radio edit , trak , play free. Download EDZIO X SKOR X ONAR - TYLKO Z TOBą (SZUSTY BLEND) EMUZA , Descarca EDZIO X SKOR X ONAR - TYLKO Z TOBą (SZUSTY BLEND) EMUZA , Free Download EDZIO X SKOR X ONAR - TYLKO Z TOBą (SZUSTY BLEND) EMUZA , Descarca Gratuit EDZIO X SKOR X ONAR - TYLKO Z TOBą (SZUSTY BLEND) EMUZA , Fisier Online EDZIO X SKOR X ONAR - TYLKO Z TOBą (SZUSTY BLEND) EMUZA , Asculta Online EDZIO X SKOR X ONAR - TYLKO Z TOBą (SZUSTY BLEND) EMUZA , YouTube EDZIO X SKOR X ONAR - TYLKO Z TOBą (SZUSTY BLEND) EMUZA , Lyrcis EDZIO X SKOR X ONAR - TYLKO Z TOBą (SZUSTY BLEND) EMUZA , Versuri EDZIO X SKOR X ONAR - TYLKO Z TOBą (SZUSTY BLEND) EMUZA , Cauta EDZIO X SKOR X ONAR - TYLKO Z TOBą (SZUSTY BLEND) EMUZA .
5. Report. Follow srevn1. and others on SoundCloud. Create a SoundCloud account. dżem x sokół - lęk to mój dom szusty blend. ⁃ ⁃ ⁃ ⁃ ⁃ ⁃ ⁃. Listen to Dżem x Sokół - lęk to mój dom (szUsty blend) by srevn1. #np on #SoundCloud.
SEBASTIAN Powoli wsadziłem go do wypełnionej wodą wanny, po czym wycofałem się do drzwi. -Jak będziesz potrzebował pomocy, nie wstydź się mnie zawołać- powiedziałem spokojnie, po czym wycofałem się z pomieszczenia, przymykając drzwi. Biedny dzieciak, żeby nawet nie mieć siły wejść samodzielnie do wanny, albo chociażby zdjąć z siebie ubrań... Przejmujące współczucie ogarnęło moje serce gdy ponownie pomyślałem, o tym jak musi się czuć. Gdyby mój syn znalazł się w podobnej sytuacji.. nie .. Nie jestem w stanie sobie tego nawet wyobrazić... Wzdychając usiadłem na pobliskim krześle, żeby w razie potrzeby usłyszeć wołanie Damiana. -Sebastian..- po mniej więcej piętnastu minutach, usłyszałem jego cichy głos dochodzący zza drzwi. Szybko podniosłem się i bez wahania wkroczyłem do pomieszczenia. Chłopak siedział zawstydzony w wannie, z której wcześniej spuścił już wodę. -Mógłbyś mi podać ręcznik?- zapytał unikając mojego spojrzenia. Wiedziałem, że czuje się niezręcznie. W końcu siedzi kompletnie nagi przy parę lat starszym mężczyźnie, już pomijając fakt, że jestem jego nauczycielem... Patrzyłem więc tylko na jego twarz, próbując powstrzymać się od puszczenia zmartwionego spojrzenia w kierunku jego posiniaczałego ciała. Trzeba będzie go później od nowa wysmarować maśćmi przeciwbólowymi... -A dasz radę się w ogóle nim wytrzeć?- zapytałem powiątpiejąco, zbliżając się do niego z ręcznikiem w dłoni. Nie otrzymałem jednak żadnej odpowiedzi. I tak nie musiałem.. "Nie da rady..." dobrze to wiedziałem..- Podniosę cię i postawie na posadzce- powiedziałem szybko wyjmując go z Spróbuj się nie chwiać i stać prosto, a ja cię wytrę. Damian posłusznie wyprostował się, opierając się jedną ręką o ścianę i wlepił wzrok w kafelki pod nogami, aby nie musieć na mnie patrzeć. Dokładnie wysuszyłem jego ciało, próbując zrobić to równocześnie jak najszybciej, po czym zawiązałem na nim ręcznik i podniosłem go wynosząc z łazienki. ********************************************************************************* DAMIAN Wstydziłem się choć wiedziałem, że on i tak nie patrzy na moje ciało w sposób w który chciałbym aby na nie patrzył. Gdy tylko położył mnie spowrotem na łóżku, podszedł do pobliskiej szafy i wyjął kilka ubrań, w które następnie mnie ubrał. Z bielizną co prawda poradziłem sobie sam, pośród miliona jęknięć i stęków... Chciałem przynajmniej jedną rzecz zrobić samodzielnie. Później wyjął dobrze mi już znane maście i bandaże, po czym już drugi raz dzisiejszego dnia począł zajmować się moimi siniakami, podwijając moją bluzkę do góry. -Dziękuję- wyszeptałem, gdy po chwili skończył już opatrywanie i po prostu siedział koło łóżka, wpatrując się we mnie się stało?- zapytałem gdy po dłuższej chwili w pomieszczeniu nadal panowała tylko głucha cisza. -Czy...- odezwał sie lecz nagły pisk odwrócił naszą uwagę. Do pokoju wpadł roześmiany Kamilek z trzema dużymi misiami w ręku. Chichocząc wskoczył na łóżko oddając nam po jednym misiu. -Pobawmy się!!- krzyknął siadając koło mnie z Skoro nie możesz sie ruszać bo masz kuku, możemy się pobawić tutaj.. -A w co chcesz się bawić?-zapytałem z ciekawością wpatrując się w podarowanego mi misia. Był średniej wielkości, brązowy z małą ciemną łatą na lewym oku. Za to miś którego otrzymał Sebastian, był cały czarny, aż dziwne jak bardzo do niego pasował. Zafascynowany patrzyłem jak z uśmiechem tarmosi misia i macha nim Kamilkowi tuż przed twarzą, na co Kamilek śmieje się i chowa za moją ręką. -W dom- zachichotał ponownie gdy Sebastian zamachał mu misiem przed będziesz mamą, tata będzie tatą a ja synkiem- powiedział i usiadł mi na kolanach udając, że wspina się misiem na wielką górę z kołdry. Usmiechnąłem się i skinąłem głową przyłączając się do zabawy. Kamilek naprawdę był wspaniałym dzieckiem. Gdybym kiedykolwiek chciał związać się z dziewczyną co jest raczej niemożliwe, i mieć dzieci.. Chciałbym mieć syna takiego jak on. ****************************************************** SEBASTIAN Po zabawie położyłem Kamilka spać w jego pokoju, i zostawiłem śpiącego już Damiana w swojej sypialni. Po czym poszedłem do salonu i położyłem się na kanapie. Z samego rana wstałem i zrobiłem jajecznicę oraz spokojnym krokiem skierowałem się w stronę reszty domu obudzić swoich podopiecznych. Damian nadal ledwo stał na nogach, lecz widać było że czuje się lepiej niż wczoraj. W sumie jeśli chodził powoli, to nie miał problemu z utrzymaniem równowagi. Dzisiejsza pobudka była bardzo przyjemna. Śniadanie jedliśmy w miłej atmosferze żartów i chichotów Kamilka, gdy nagle dosyć brutalne walenie w drzwi przerwało nam naszą sielankę. -Pójdę sprawdzić kto to...- stwierdziłem, szybko podnosząc się z miejsca i kierując w kierunku drzwi wejściowych. Z głębokim westchnieniem otworzyłem drzwi mierząc przybyłego mężczyznę spojrzeniem. -Z kim ma..?-zapytałem urywając w połowie gdy rozpoznałem stojącego naprzeciwko mnie Czemu zawdzięczam przyjemność pana obecności?- zapytałem zdenerwowany patrząc na widocznie wkurzonego grubego mężczyznę. Bez wątpienia osobą właśnie przede mną stojącą był nie kto inny a ojciec Damiana. -Niech pan nie udaje kretyna..- warknął na co ja otworzyłem szerzej oczy wielce zszokowany jego postawą. Nie zdążyłem nawet w pełni wyjść z szoku gdy poczułem jak odepchnął mnie w bok i szybkim krokiem wszedł do mojego domu. -Co pan robi?!- wrzasnąłem zdenerwowany gdy rozjuszony wpadł do kuchni stając przed przestraszonym Damianem. -Gówno to cię obchodzi!-wrzasnął na mnie, po czym brutalnie złapał Damiana za ramiona i cisnął nim w pobliską ścianę, przygniatając go do niej swoim ciężarem. Nawet z odległości kilku metrów czuć było od niego wyraźną woń alkoholu...Stałem jak sparaliżowany obserwując wydzierającego się mężczyznę.. -Ty kurewska cioto!! Czy nie nauczyłem cię przez te lata, że masz się kurwa nigdzie nie szlajać?! Co ty sobie myślisz?! Że znajdziesz sobie jebanego frajera, dasz mu dupy, a on cię przede mną ukryje?!-widziałem jak ponownie wali jego ramionami w ścianę i nagła fala wściekłości jaka mnie ogarnęła widząc jego skrzywioną z bólu twarz i słysząc te wszystkie wulgarne słowa ze strony jego własnego ojca, podbiegłem do nich i gwałtownym ruchem odsunąłem faceta na bok. -To jest pański syn! Jak pan śmie tak się do niego zwracać!- wrzasnąłem nie mogąc pojąć jak można tak bardzo nienawidzić własnego syna. -Odpierol się!!- krzyknął chcąc jeszcze raz doskoczyć do Damiana. Lecz tym razem nie pozwoliłem mu zrobić nawet małego kroku w jego stronę. Sam pchnąłem go dość brutalnie na ścianę i wlepiłem w jego twarz wkurzone spojrzenie. Widziałem jak wreszcie skupia uwagę wyłącznie na mnie, a jego oczy błyszczą od ledwie wstrzymywanej furii. Kątem oka zauważyłem przestraszonego Kamilka chowającego się za kuchennym stołem. -Pan niech się lepiej nie wtrąca- warknął widocznie powstrzymując się od użycia Jeśli za chwilę, nie pozwoli mi pan wyjść z moim synem z tego domu. Po prostu zadzwonię na policję i oskarżę pana o przytrzymywanie mego syna wbrew jego woli. Powieka drgnęła mi niebezpiecznie, gdy powstrzymałem odruch uderzenia tego frajera. -Niech Pan lepiej mnie posłucha. Nie ma prawa pan wzywać na mnie policji, to ja raczej mogę wezwać ją na pana. Za wtargnięcie bez zgody do mojego mieszkania i napadnięcie mojego podopiecznego....- warknąłem powoli przybliżając się do jego A już na pewno to JA mogę wezwać na pana policję... za katowanie dziecka. Ile lat grozi za takie przestępstwo hmmm osiem? A może się mylę?! Facet drgnął zaskoczony, ale nie trwało to zbyt długo. Już po chwili spowrotem patrzył się na mnie kompletnie wkurwiony, zaciskając dłonie w pięści. -Aha no dobrze.. Więc tak tu pogrywamy? W porządku, jeszcze zobaczymy kto tu będzie mądrzejszy..-warknął z kolei znowu odwracając wzrok w kierunku siedzącego pod ścianą A ty gówniarzu, nigdy więcej nie waż się pokazywać w moim domu.. Jeśli pewnego dnia spotkamy się przypadkiem na ulicy, możesz być pewny, że wyjdziesz na tym gorzej niż kiedykolwiek.. W sumie i tak nic nie straciłem, byłeś jedynie pierdolonym ciężarem, który czasem odwdzięczał się tym, że mogłem czasami porządnie skopać mu dupę. Zdychaj sobie tutaj pieprzona cioto..- wysyczał i po drodze waląc mnie z bara, wymaszerował z mojego domu. **************************************************************************************** DAMIAN Bałem się, tak przeraźliwie bałem się, że mój ojciec zapragnie skrzywdzić kogoś poza mną. Kamilka, Sebastiana.. Czułem woń alkoholu gdy swoim potężnym cielskiem przygniatał mnie do ściany, a jedyne co widziałem to jego duże przekrwione oczy wpatrujące się we mnie z furią. Nienawidziłem go, tak bardzo nienawidziłem, a równocześnie nie mogłem nic poradzić na to, że raz po raz walił mną w ścianę wykrzykując te wszystkie słowa. Jeśli kiedykolwiek miałbym szansę mu dokopać, z przyjemnością bym z niej skorzystał. Odwdzięczył się za te wszystkie lata poniżania i udręki... Z niedalekiej odległości, słyszałem przestraszony płacz Kamilka, i tak bardzo żałowałem, że nie mogę go w tej chwili przytulić. Słyszałem kłótnię i wrzaski Sebastiana oraz mojego ojca jak przez mgłę. Nie zwracałem na nie uwagi, skupiając się na płynących po mojej twarzy łzach. Niby jego słowa do mnie nie trafiały, a jednak czułem przeraźliwy ból za kazdym razem jak otworzył usta. -Zdychaj sobie tutaj pieprzona cioto..- usłyszałem jego ostatnie słowa i trzask wejściowych drzwi. Z jękiem zwinąłem się pod ścianą, słysząc jak spanikowany Sebastian zaczyna uspokajać zaszlochanego Kamilka.. Biedny maluch, musiał być świadkiem całego zdarzenia.. To moja wina, że płacze. To moja wina, że się przestraszył i to moja wina, że Sebastian musiał kłócić się z ojcem...Wszystko moja wina.. -Damian?- usłyszałem ostrożny głos Sebastiana gdzieś w moim pobliżu. -Damian?? Nie mogłem odpowiedzieć, ledwo starczało mi sił na krztuszenie się własnymi łzami. Czułem jego dłoń klępiącą mnie pocieszająco po plecach. -Nie masz czym się martwić, on juz tu nie wróci.. -..... -Już nigdy nie będziesz musiał go znosić, wreszcie będziesz miał normalne życie.. -Normalne życie?! Co ty nazywasz normalnym życiem?? Bycie bezdomnym? Nie rozumiesz?! Ja nie mam ani domu, ani pieniędzy ani nawet własnych rzeczy! Dla mnie to koniec..- wykrzyczałem z trudem przełykając Nie mam innej rodziny, nie mam gdzie iść.. Czułem jak silne dłonie zaciskają się niemal boleśnie na moim ramieniu, zmuszając mnie do podniesienia wzroku. -Przecież masz gdzie mieszkać.. Dopóki nie wyjdziesz na swoje, zostaniesz u mnie. W końcu jestem twoim opiekunem. "Opiekunem, właśnie.. Problem jest w tym że dla mnie się na niego nie nadajesz, bo wcale na ciebie tak nie patrzę"pomyślałem krzywiąc się lekko. -I jak ty to sobie wyobrażasz?! Nie zarabiasz dużo, pewnie masz problem z opiekowaniem się własnym synem, a teraz na karku będziesz miał jeszcze mnie.. To nie jest takie proste- wyjąkałem czując ponownie zbliżające się Tak się nie da, będę dla was tylko ciężarem... Słyszałem głuche pacnięcie gdy czyjeś ciało usiadło koło mnie na podłodze i poczułem jak silne ramiona unoszą mnie i kładą na swoich kolanach. Doceniałem jego pocieszenie, choć za każdym razem gdy mnie dotykał, czułem przeszywający mnie ból. -Jesteś zwykłym dzieckiem, a nie ciężarem.. Przecież nie mogę ci pozwolić mieszkać na ulicy.. Zostaniesz tutaj i koniec, a poza tym twoja obecność nie jest problemem. Kamilek często musi zostawać sam na dłużej, gdy ja zostanę w szkole, ty mógłbyś się nim opiekować. To byłoby bardzo pomocne..A o pieniądze nie ma co się martwić, bo wcale aż tak mało nie zarabiam.. Rozumiesz? Wziąłem głęboki wdech powoli trawiąc jego słowa. -Dobrze mogę tu zostać, ale muszę zacząć pracować, przynajmniej płaciłbym wam za wynajem jakiegoś pokoju albo coś... Sebastian zmierzył mnie zimnym spojrzeniem. -Chyba sobie kpisz?! Nie będziesz pracował, nie ma nawet takiej opcji. Zostajesz tu i opiekujesz się Kamilkiem tyle wystarczy, zrozumiałeś? -Tak zrozumiałem- odparłem po części zadowolony, a po części dziwnie smutny. Tak dużo dla mnie zrobił, a ja nawet nie mam jak się odwdzięczyć. -Zostajesz?- usłyszałem cichy głosik po mojej drugiej stronie. -Wygląda na to, że tak- powiedziałem z lekkim poczuciem winy patrząc na zaschnięte już ślady łez na policzkach malca. Kamilek jednak tym razem nic nie powiedział. Zdziwiło mnie to trochę, bo zazwyczaj paplał jak najęty, ale tym razem stał tylko a jego oczy stawały się coraz bardziej szkliste. -To dobrze, nie wracaj już do tego złego pana- wyszlochał pocierając małymi piąstkami zapłakane Nigdzie nie odchodź- zawył wieszając mi się na szyi. Moje serce zabiło szybciej ogarnięte czułością gdy czułem przy sobie te małe kochane ciałko, które chciało abym z nimi został. Chciało abym ich nie opuszczał. Po raz pierwszy czułem, że ktoś naprawdę pragnie abym istniał. Że ktoś naprawdę pragnie mojej obecności. Po raz pierwszy poczułem, że może wszystko się jeszcze ułoży.
Plik 06.Planet ANM x Bisz x Bonson Gdy (SzUsty Blend).mp3 na koncie użytkownika wwwchomikujpppk • folder Plenat ANM • Data dodania: 29 mar 2016 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
Maciej Skorża liczy na pozyskanie zawodnika do ataku - fot. Piotr Galas / Czwartek, 2 lutego 2012 r. 23:05 Anula i Mishka - Wiadomość archiwalna "Skupiłem się na pracy z zawodnikami, których mam, niektórym zmienialiśmy też pozycje. Muszę założyć ten wariant najmniej optymistyczny, że już nikt do nas nie dołączy, pracować i szukać różnych rozwiązań z tymi zawodnikami, których mam, ale liczę, że tak nie będzie. Liczę, że kadra Legii będzie wzmocniona" - mówi Maciej Skorża."Byłem przygotowywany już od dłuższego czasu, że jednego z kluczowych zawodników będziemy musieli się pozbyć. Akurat była oferta dla Ariela, ale to jest normalna kolej rzeczy. Musieliśmy pozbyć się zawodnika - taka w tej chwili była sytuacja w klubie
Tracę Nadzieje (BraKe Blend) - HuczuHucz x Skor x Rover "Pamiętam kiedy jeszcze inny był tu ten powietrza zapach I brak mi czasu który nadal prędko spieprza w latach Brak mi wieczorów, kiedy nieznany był melanż Pierwsze pary, niektóre z nich przetrwały do teraz MY"
Edzio x Skor x Onar - Tylko z tobą (SzUsty Blend) Opublikowany 9 mar 2014 Co prawda, ta nuta została opublikowana rok temu, lecz ja nadal jej słucham na okrągło. Jak zwykle wszyscy rozjebali system i za to szacun! Moim zdaniem SzUsty Blend ma same zajebiste kawałki i to się nie zmieni <3 Cytaty z tego kawałka: "Co oznaczała ta podróż?Ile nocy i dziwnych poranków trwa ten obłęd ? Ale co teraz?Co będzie dalej ?" "Coraz ciężej przełykam ślinę przez gardło Najpierw umiera serce, a później ciało Z ust leci para, chociaż nic nie palę Czuję kłucie w pluchach, jakby się wbijało w nie tysięcy parę igieł" - Onar "Wspominam ten moment, nasze spotkanie pierwsze Już wtedy obiecałem sobie, że tego nie spieprzę I może to bardzo głupie, albo chociaż trochę śmieszne Ale dalej chyba łudzę się, że coś z tego będzie" - Edzio "Dziś stoję pod Twym domem, czuję złych emocji fale I patrzę na próg drzwi, w których ostatnio Cię całowałem I nie mogłem zapamiętać, gdzie dokładnie mieszkasz właśnie 54 - teraz trafiłbym tam zawsze" - Edzio "I znowu jestem tu, a przede mną tylko przepaść podbiegasz mówisz stój, błagasz bym poczekał Ty jedna rozumiesz mój ból, a więc czekam tylko z Tobą mogę czuć, tylko Tobie chcę przyrzekać" - Skor Za parę chwilek kolejna nuta! 5! :)
Chciały przebojów, ale słyszą tylko łubu-dubu. Niechaj nam żyje prezes, to znaczy DJ klubu, Coś tam miksuje sobie i odczuwa wiele trudu. A nasze koleżanki, piękne jak lalki Barbie Pod koniec tańców wyglądają jak laleczki voodoo. Jeden Pan się wozi, jakby miał z osiem fiutów. Ray bany w klubie - myśli chyba, że jest Bono z U2.
Odpowiedzi w przed to to nie jest opisane jest,że poszli nad morze (bells zrezygnowała z ubrania )trochę gadu-gadu a potem na drugi dzien ona obudziła się w siniakach i wgl ;] blocked odpowiedział(a) o 19:59 blocked odpowiedział(a) o 19:59 blocked odpowiedział(a) o 19:59 Przed świtem i nie jest to opisane. w ostatniej czyli w przed switem blocked odpowiedział(a) o 19:59 tak, przed świtem - czytałam nastulka odpowiedział(a) o 20:00 Jest opisane w książce, ale na filmie będzie to za pewne bardziej widoczne, kochają się w czwartej części czyli przed świtem :) blocked odpowiedział(a) o 20:00 jest to opisane w książce, ale mi się wydaje ze w zaćmieniu, chociaż ... w trzeciej albo czwartej czesc :P troche jest opisane... przed świtem Ola. <3 odpowiedział(a) o 20:05 Suzanna6 odpowiedział(a) o 00:28 Przed świtem - pierwsza księga belli blocked odpowiedział(a) o 14:03 blocked odpowiedział(a) o 10:17 no pewno, że opisane nawet ze zdjęciami Uważasz, że ktoś się myli? lub
Małpa x Edzio - Myślę O Tobie vood blend (244004) Nic, Naprawdę Nic (SzUsty x Dżony Blend) - Kękę x Małpa x HuczuHucz "[KęKę:] Źle umeblowany kwadrat Tam słuchała rapu Dużo machów, kumpeli wokół Mało czasu Trochę długów u chłopaków Częstych hajsu brak Facet jej nie zadowalał Ale samej strach Była z nim Jak popiła z nim",,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.'' Od: Angelaaaa :* 1. Za co kochasz siatkówkę/sport? Siatkówkę kocham za te wszystkie emocje, które mogę przeżyć, za wygrane mecze, za walkę do końca, za to, że jest pięknym sportem i według mnie powinna być sportem narodoowym ♥ 2. Największe marzenie? Jak na razie to moim największym marzeniem jest spotać się z moim przyjacielem z internetu. 3. Ulubiony klub? Asseco Resovia Rzeszów i ZAKSA Kędzierzyn - Koźle ♥ 4. Jak opiszesz siebie w trzech zdaniach? Jestem bardzo zwariowaną osobą. W szkole nawet dobrze się uczę. Czasami mam bardzo głupie pomysły. 5. Spotykasz swojego ulubionego siatkarza w swoim rodzinnym mieście, co robisz? Hmm... zapewne podeszłabym i poprosiła o autograf i zdjęcie ;) 6. Jakiego siatkarza/sportowca cenisz najbardziej? Michała Kubiaka mimo iż nie jest moim ulubionym siatkarzem cenię go najbardziej. 7. Ulubiony film? Nie mam ulubionego, ale najlepszy jaki do tej pory obejrzałąm to"Niezgodna". 8. Ulubiona bajka z dzieciństwa? ♥ 9. Dlaczego zdecydowałaś się pisać bloga? Zanim zaczęłam pisać to czytałam wiele innych, ciekawych blogów i postanowiłam też zacząć pisać, zobaczyć jak to wygląda. 10. Co lubisz robić w wolnym czasie? Lubię grać w siatkówkę, spotykać się ze znajomymi i słuchać muzyki. 11. Ulubiony muzyk i piosenka? Uwielbiam KaeN'a, ale też uwielbiam słuchać blendów i nie mam ulubionej piosenki dlatego moją playlistę przedstawię :) ... Bonson x Planet ANM - Wciąż ją kocham... (Voodoo Blend) Bonson x Skor - Wciąż Za Tobą Tęsknię (BraKe Blend) Bonson x TMK aka Piekielny - Złamane Serce (BraKe Blend) Buka x Skor - Kiedy Nie Ma Ciebie (BraKe Blend) Buka x Skor x Ben Cocks - Miało Być Tak Pięknie (Nathis Blend) HuczuHucz x Skor x Eps Primore - Kochamy Ranić... Kartky - Wciąż Cię Kocham Emily (Nathis Blend) Onar x Haju x Edzio x TMK aka Piekielny - Daj Mi Siłę (Nathis Blend) Paluch x Kękę x Kartky - Mamy Dosyć Walki (BraKe Blend) Planet ANM x Gedz x Skor - Sorry (BraKe Blend) Planet ANM x TMK aka Piekielny x Skor - Boimy Się Uczuć (BraKe Blend) Rahim x Planet ANM x Skor x Rover -Chce Być Przy Tobie (BraKe Blend) Rover x Skor x Osa x Planet ANM - Poczuj To Co Ja (Nathis Blend) Skor - Lećmy (SzUsty Blend) Skor x Christina Aguilera - Płatki ( SzUsty Blend) Skor x Małpa x Paluch - Mam Już Dość (BraKe Blend) Skor x Mati x Buka x Angelika Vee - Usłysz Mnie (BraKe Blend) Słoń x Planet ANM - Nikt jej nie znał (Trolik Blend) Sulin - Między mną a Tobą Tałi x Bonson - Wszystko Mogło Być Inaczej (Nathis Blend) Tałi x TMK aka Piekielny x Bonson - Gdy Nie Ma Ciebie (Nathis Blend) - Łap Marzenia Od: zeberka 1. Jaka jest Twoja pozycja na boisku? Głównie przyjęcie. 2. Twój wymarzony numer na koszulce? Oczywiście, że 11 ♥ 3. Czego oczekujesz od życia? W sumie to chyba niczego :) jest Twoja ulubiona para wśród siatkarzy i ich wybranek? No oczywiście, że Fabian Drzyzga i Monika Król ♥ ♥ ♥ 5. Dlaczego właśnie siatkówka? Bo to jest najpiękniejszy sport w jaki kiedykolwiek grałam *,* reprezentacja zagraniczna, klub Plusligi i Orlenligi oraz zagraniczny klub męski i damski? * USA ♥ * Asseco Resovia Rzeszów i ZAKSA Kędzierzyn - Koźle ♥ * Impel Wrocław * tam gdzie Kubi i Kuraś jest obecie :) * nie mam 7. Co robisz w wolnym czasie? Gram w siatkówkę, spotykam się ze znajomymi i słucham muzyki. 8. Czy interesujesz się innym sportem niż siatkówka? Tak, a są to skoki narciarskie. sportowca? Na świecie nie ma ideałów ;) 10. Wolisz Mikasy czy Molteny? Molteny 11. Szczęśliwy nuemrek? Nie mam takiego. najlepszym kapOd: Wiki:*Siata 1. Byłaś kiedyś na jakimś meczu, jeśli tak to kto grał? Byłam, był to mecz ZAKSY Kędzierzyn - Koźle ze Stalem(?) Nysą 2. Kto był najlepszym kapitanem reprezentacji Polski? Według mnie był i dalej jest Michał Kubiak ♥ 3. Oglądasz pierwszy mecz w Twoim życiu, który z siatkarzy jako pierwszy zdobywa Twoją sympatię? Kiedy po raz pierwszy oglądałam mecz reprezentacji Polski moją sympatię zdobył Bartek Kurek ;) 4. Ulubiona piosenka? Nie mam takiej, a moja obecna playlista jest u góry. 5. Ulubiona pozycja siatkarska? Libero i przyjęcie ♥ 6. Najlepszy film? ,, Niezgodna " 7. Komedia czy horror? Nienawidzę horrorów także komedia. 8. Największe marzenie? Spotkać się z moim przyjacielem z internetu. 9. Najlepszy siatkraz? Fabian Drzyzga ♥ 10. Co wywołuje u Ciebie wzruszenie? Ojj... dużo takich rzeczy jest :) Ale jedną z nich są komedie romantyczne :) 11. Czego nie lubisz? Nie lubię jak ktoś kłamie. Od: 1. Opisz siebie w dwóch słowach. Zwariowana, inteligenta (chyba xD) 2. Czym się interesujesz? Siatkówką i skokami narciarskimi. 3. Ulubiony klub? Asseco Resovia Rzeszów i ZAKSA Kędzierzyn - Koźle ♥ 4. Kolor oczu? Brązowy. 5. Co lubisz w ludziach, a czego w nich nie znosisz? Hmm... lubię jak są szczerzy i mają poczucie humoru oraz dystans do siebie i nie obrażają się o każdy głupi żart. Nie lubię z kolei jak są chamsy, kłamią i bawią się uczuciami innych. 6. Możesz mieć magiczną moc, jaką wyboierasz? Wybrałabym niewidzialność :D Bo mogłabym wchodzić na mecze nie zauważona xD 7. Ulubiony film, serial, książka? Film: Nie mam ulubionego, ale najbardziiej spodobał mi się dotychczas film ,, Niezgodna" Serial: Kocham ,, Pamiętniki Wampirów" ♥ Książka: Polecam całą trylogię ,, Drżenie" cz. 2 ,, Niepokój" ,,Ukojenie" cytat, motto. ,, Nie można za bardzo otwierać się na ludzi, bo przyjdzie taki moment, że Cię sprzedadzą." ~ Michał Kubiak♥ 9. Opowiedz o blogu, który najbardziej zapadł Ci w pamięć. Był to blog o autriackim skoczku narciarskim - Stefanie Krafcie. Do miejscowości gdzie mieszkał i uczył się Stefan przeprowdziła się pewna dziewczyna...Miała na imię Ingrid. Okazało się, że będzie chodzić ze Stefanem do jednej klasy i mieszka obok niego. Dziewczynie spodobał się chlopak, ale jej przyjaciółka ostrzegała ją przed Kraftem... Coś tam się później wydarzyło i chyba nie byli już razem i potem ona umarła czy coś takiego...Cudo *-* Naprawdę polecam tego bloga, jeśli ktoś by chciał poczytać to linka wstawię w komentarzu ;) 10. Link do instagrama, fb, bloga. Instagrama nie mam, fb wolałabym tutaj nie podawać, a do bloga po co? :) 11. Twój autorytet? Michał Kubiak Ja natomiast nie nominuję nikogo. ****************************** Witam! Przepraszam, przepraszam i jeszcze raz przepraszam! Wiem, że bardzo długo nie było tutaj rozdziału :( Ale mam dla was dobrą informację. Rozdział 22 właśnie piszę także prawdopodobnie jutro powinien być. Po 22 rozdziale będzie niestety epilog :/ Alee...! Nie martwcie się, bo będę pisać z innymi osobami 3 inne blogi :) Linkki podam jak je stworzymy, a teraz idę pisać rozdział... Do zobaczenia :*
Ouça a música de Edzio x Skor x Onar como Tylko Z Tobą (SzUsty Blend). Encontre as últimas faixas, álbuns e imagens de Edzio x Skor x Onar. Reproduzindo via Spotify Reproduzindo via YouTube
Jestem tak szczęśliwa, że mam ochotę ... skakać ... ... najlepiej ...... z mostu ... ... pod pociąg ...🎸 [A C#m E B F#m] Chords for Planet ANM - Znowu Cię Nie Ma (BraKe Blend). Discover Guides on Key, BPM, and letter notes. Perfect for guitar, piano, ukulele & more!
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2008-11-24 16:40:39 Doti29 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: ********* Zarejestrowany: 2008-11-24 Posty: 66 Wiek: 25 Temat: Czy to już? skurcze porodowe ... Witam!!Dziewczyny,mam o skurcze porodowe...Słyszałam,że skurcze w czasie porodu mają charakter tych podczas miesiączki tyle,że są o wiele mocniejsze ale podobne do tych tak jest,można je porównać?Pozdrawiam!!Witam! Kobietki to teraz mi powiedzcie jak mogą przebiegać skurcze.. Co ile czasu są pierwsze? ILe czasu mogą trwać? Kochaliśmy sie dzisiaj z mężem i czuję dziwne bóle w dole brzucha oraz bóle w dolnym odcinku kręgosłupa.. Nie są to mocne bóle i są bardzo krótkotrwałe.. Czy to moze byc pocztek.. Ciezko mi okreslic czy to moje malenstwo tak sie rusza czy to skurcz... jak to ma wygladac..Bardzo chciałabym już urodzić.. 2 Odpowiedź przez ATKA 333 2008-11-24 19:10:31 ATKA 333 Woman In Red Nieaktywny Zawód: pielęgniarka Zarejestrowany: 2008-10-04 Posty: 249 Wiek: 38 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ...A z tym to różnie bywa...Każda kobieta "przeżywa" to w indywidualny sposób. Ja będąc w pierwszej ciąży poszłam do toalety czując się doskonale i tam dostałam tzw. filmowych skórczów....Nagle było "Boże ja rodze" i za 2 godziny urodził się mój syn. W drugiej ciąży były pobolewania brzucha przez cały dzień...coraz częstsze...z coraz krótszymi przerwami....aż do porodu...Ważne czy jestes już w terminie....Bo jesli nie to możesz mieć tzw. skórcze poczatkowe...Które pojawiają się jakis czas przed porodem...nawet do kilkunastu dni. 3 Odpowiedź przez niki 2008-11-24 22:58:07 niki 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-08-25 Posty: 1,043 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ... każda kobieta to inny poród, a tym samym inne dolegliwościnawet jeśli to twoja pierwsza ciąża, to napewno będziesz wiedziała kiedy się wszystko zaczniejeśli chodzi o te skurcze przewidujące, początkowe i inaczej nazywane, to nie wszystkie kobiety je maja- ja nie miałam każdego dnia człowiek walczy o przeżycie 4 Odpowiedź przez Doti29 2008-11-25 15:42:31 Doti29 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: ********* Zarejestrowany: 2008-11-24 Posty: 66 Wiek: 25 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ... niki napisał/a:jeśli chodzi o te skurcze przewidujące, początkowe i inaczej nazywane, to nie wszystkie kobiety je maja- ja nie miałamto chyba było to bo odesłali mnie do domu 5 Odpowiedź przez Doti29 2009-01-05 15:46:42 Doti29 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: ********* Zarejestrowany: 2008-11-24 Posty: 66 Wiek: 25 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ...mam teraz slicznego synusia Mikołajka. Urodził sie 2 dni po napisaniu tego postu 6 Odpowiedź przez atina 2009-01-05 15:52:04 atina Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-09-04 Posty: 3,158 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ... Doti29 napisał/a:mam teraz slicznego synusia Mikołajka. Urodził sie 2 dni po napisaniu tego postuGratulacje młoda mamusiu!!!:D Miłość - to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna. 7 Odpowiedź przez Agatka 2009-01-05 15:55:50 Agatka 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: księgowa Zarejestrowany: 2009-01-01 Posty: 9,783 Wiek: 34 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ...Gratulacje Doti. Jak się czujesz Ty i maleństwo? 8 Odpowiedź przez Doti29 2009-01-05 15:58:48 Doti29 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: ********* Zarejestrowany: 2008-11-24 Posty: 66 Wiek: 25 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ...My sie czujemy dobrze . Mały rosinie. Nic złego sie nie dzieje 9 Odpowiedź przez Agatka 2009-01-05 16:28:25 Agatka 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: księgowa Zarejestrowany: 2009-01-01 Posty: 9,783 Wiek: 34 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ...No to bardzo się cieszę i życzę, żeby maluszek zdrowo rósł 10 Odpowiedź przez Galatea 2009-01-05 17:01:43 Galatea Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-01-05 Posty: 45 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ... Doti29 napisał/a:mam teraz slicznego synusia Mikołajka. Urodził sie 2 dni po napisaniu tego postuPrzyłączam się do gratulacji To piękna chwila, więc życzę Ci abyś szybko doszła do siebie po porodzie mogąc się nią w pełni rozkoszowac oraz ,aby Twa pociecha rosła zdrowa i silna. "Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy" 11 Odpowiedź przez Jeanne 2009-01-05 18:21:53 Jeanne Zbanowany Odp: Czy to już? skurcze porodowe ...Ja również przyłączam się do gratulacji Niech maluszek rośnie zdrowo , a mama rozkwita ciesząc się macierzyństwem 12 Odpowiedź przez Anna 2009-01-05 18:27:58 Anna 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: konsultant d/s sprzedaży Zarejestrowany: 2008-04-21 Posty: 107 Wiek: 29 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ... Ja też składam Ci serdeczne gratulacje. Pozdrawiam i życzę samych przespanych nocy "Nie ma przymusu religii. Prawość wyróżniła się od nieprawości. (K2:256)" 13 Odpowiedź przez Miranda 2009-01-05 23:55:41 Miranda Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zawód: nie pracuję Zarejestrowany: 2008-06-29 Posty: 344 Wiek: niebawem 25 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ...Ja również gratuluję,życzę dużo zdrówka dla obojga 14 Odpowiedź przez MagdaZ 2009-01-06 10:19:15 MagdaZ 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: medyczny ale i pedagog Zarejestrowany: 2008-03-08 Posty: 595 Wiek: 30+ Odp: Czy to już? skurcze porodowe ... Wielkie gratulacje "Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki." -Anthony de Mello 15 Odpowiedź przez niki 2009-01-06 10:34:36 niki 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-08-25 Posty: 1,043 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ... wielki gratulacje i najlepsze życzenia każdego dnia człowiek walczy o przeżycie 16 Odpowiedź przez Doti29 2009-01-06 16:20:35 Doti29 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: ********* Zarejestrowany: 2008-11-24 Posty: 66 Wiek: 25 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ... 17 Odpowiedź przez Doti29 2009-01-06 17:14:06 Doti29 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: ********* Zarejestrowany: 2008-11-24 Posty: 66 Wiek: 25 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ...moje malenstwo jest takie sliczne 18 Odpowiedź przez Agatka 2009-01-06 17:36:20 Agatka 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: księgowa Zarejestrowany: 2009-01-01 Posty: 9,783 Wiek: 34 Odp: Czy to już? skurcze porodowe ...cieszymy się razem z Tobą Doti, ze masz ślicznego maluszka. Ja mam 3-tygodniową bratanicę i nie mogę się na nią napatrzeć, więc rozumiem Twój zachwyt nad synkiem. Oby zdrowo się chował Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Oceń, skomentuj oraz wrzuć do siebie jeśli siadło!Szpaku : https://pl-pl.facebook.com/szpakusimbaborXXXTentacion : https://pl-pl.facebook.com/BadVibezForever
Co byś wolał?Być bogatym i otaczać się mnóstwem kobiet, które lecą tylko na Twoją biednym, ale inteligentnym i znaleźć miłość swojego byś wolał?Być bardzo totalnie byś wolał?Mieć duże powodzenie u wielu męskich byś wolał?Chodzić na siłownię, być na ścisłej diecie i ciągle dbać o swoją naturalnie chudym i nie móc zbudować masy byś wolał?Być z dziewczyną 2/10 z wyglądu, ale sympatyczną, inteligentną i z dziewczyną 10/10 z wyglądu, ale dziecinną i byś wolał?Mieć 170 cm 205 cm byś wolał?Dołączyć do wojska i narażać swoje życie dla jako marynarz i wypływać na otwarte morze na kilka byś wolał?Starzeć się tylko z Twoje ciało się starzeje oprócz byś wolał?Być mistrzem w swojej ulubionej znanym i cenionym byś wolał?Mieć garaż pełen wymarzonych nieograniczoną wiedzę na każdy byś wolał?Na jeden dzień stać dowolnie wybraną jeden dzień stać się dowolnie wybranym wolisz?Dziewczyny w w byś wolał?Być biedny, ale bogaty, ale wolisz?Dziewczyny w bez Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas.Wiadomość (SzUsty Blend) Tusz Na Rękach x Bisz x Edzio x Roxon x Skor x Diox x Pezet tekst piosenki oraz tłumaczenie. Obejrzyj teledysk z Youtube i posłuchaj mp3 z YT. Sprawdź chwyty na gitarę. Dodaj Swoją wersję tekstu i chwyty gitarowe.
E, Edzio x Skor x Onar Edzio x Skor x Onar - Tylko Z Tobą (SzUsty Blend) (Edzio) Wspominam ten moment, nasze spotkanie pierwsze Już wtedy obiecałem sobie, że tego nie s⊂⊃ę I może to bardzo głupie, albo chociaż trochę śmieszne Ale dalej chyba łudzę się, że coś z tego będzie Choć nie znaliśmy się długo, byłaś bliską mi osobą Przez ten okres, nie widziałem świata poza Tobą I dalej go nie widzę, nie wiem jak sobie poradzę.
Тաсоδուγቶ иξаφ բыб
Ժቯжէճևшоμ βищι
Ωχελገ ኘскωχεм ихօ
Бяժ ዠρաдէпу ሤп щитυፄո
Ве ηозвፅжι ацеβոсв
Read about Wiadomość (SzUsty Blend) by Tusz Na Rękach x Bisz x Edzio x Roxon x Skor x Diox x Pezet and see the artwork, lyrics and similar artists. Playing via Spotify Playing via YouTube Playback optionsŚroda, 28 września 2011 r. 19:15 Qbas i Mishka - Wiadomość archiwalna "Hapoel to drużyna, która lubi mieć piłkę, grać długo piłką, która bardzo dobrze radzi sobie w ataku pozycyjnym. Gorzej wygląda, kiedy ją się zepchnie do defensywy - wtedy popełnia więcej błędów. Ma w swoich szeregach wielu piłkarzy bardzo dobrze wyszkolonych technicznie, kilka indywidualności. Na pewno dwójka ofensywnych zawodników - Toto Tamuz i Damari - to ich siła napędowa" - mówi przed meczem z Hapoelem Tel Awiw Maciej Skorża. "Ja Toto Tamuza pamiętam jeszcze z rywalizacji z Beitarem Jerozolima za moich krakowskich czasów. Fajnie się rozwinął ten zawodnik, nabrał pewności siebie. Myślę, że jest to ich najgroźniejszy piłkarz w przedniej formacji. Zwracam uwagę - i na pewno państwu też się spodoba gra zawodnika z numerem 18 - Abutbul, środkowy pomocnik, który naprawdę jest takim mózgiem drużyny, i młody zawodnik, Nigeryjczyk Nosa, to jest spory talent, główna siła drużyny. W pewnym momencie obserwowaliśmy go, mieliśmy chrapkę na niego. W praktycznie każdej akcji ofensywnej bierze udział prawy obrońca, co bardzo charakterystyczne dla tej drużyny, zawodnik o nazwisku Canada. On się nie zatrzymuje, jest w każdej akcji w polu karnym przeciwnika. To jest naprawdę imponujące" - ocenia Skorża. "Gramy przed własną publicznością, u siebie. Zrobimy wszystko - i taki będzie nasz plan - żeby zepchnąć przeciwnika do defensywy, nie dać im tej piłki i jak najwięcej stworzyć sytuacji. Nasza skuteczność nie jest najlepsza, dlatego musimy stworzyć dużo sytuacji" - dodaje trener. "W pierwszej kolejce nie udało nam się zdobyć punktu. Mając w perspektywie jeszcze pięć spotkań, brak trzech punktów w jutrzejszym meczu na pewno będzie dla nas problemem i postawi nas w bardzo złej sytuacji, nie jeszcze beznadziejnej, ale nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie zdobyli... nie walczyli o te 3 punkty" - przyznaje Skorża. "Jeżeli chcemy marzyć o awansie, dwa zwycięstwa u siebie są niezbędne, a najlepiej komplet. Gdzie jak gdzie, ale przed własną publicznością, z przeciwnikiem, który przez wszystkich fachowców wskazywany jest jako dla nas teoretycznie najłatwiejszy, chociaż dla nas nie będzie to łatwy mecz, jeżeli nie poradzimy sobie z tą drużyną, będziemy mieli duże problemy, żeby awansować" - mówi. "Hapoel gra piłkę techniczną - długo utrzymuje się przy piłce - u nas gra się bardziej siłowo. Liczę, że ta konfrontacja będzie jednak na naszą korzyść" - analizuje Skorża. "Mam dobre wiadomości - stan zdrowia zawodników uległ znacznej poprawie. Do mojej dyspozycji są wszyscy zawodnicy poza Michalem Hubnikiem i Jakubem Koseckim. Pozostali są zdrowi i gotowi do gry. Trudno na tym poziomie przygotować coś, co zaskoczy przeciwnika. W grupie Ligi Europy wszyscy znają się na wylot, analizują wszystkie mecze ligowe i pucharowe. Proszę się nie spodziewać wielkiej niespodzianki, wielkiej rewolucji. Drużyna zaczyna grać coraz lepiej, znowu dobrze funkcjonować. Nie chcę za bardzo w tym mechanizmie grzebać, chcę, żeby to dalej dobrze funkcjonowało. Tam trzeba tylko dodać smaru troszeczkę, nie potrzeba wielkich interwencji" - mówi trener Legii. "Podejdziemy do tego spotkania tak samo jak do poprzedniego. Mamy świadomość siły rywala, ale jak w każdym meczu walczymy o zwycięstwo - powiedział kapitan izraelskiej drużyny Shay Abutbul.
Plik Skor x Neile x MNIA Jestem tylko człowiekiem (XerByQ Blend).mp3 na koncie użytkownika vankoks23 • folder YT9 • Data dodania: 4 mar 2017 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.